Odcinek #59 – Destynka światłoczuła

Odcinek #59 – Destynka światłoczuła

Dzień dobry!

Wracamy po nieco dłużej niż zwykle przerwie w teorii pełni energii, świetlnej energii za wyjątkiem Huberta gdyż jako jedyny (na razie) oparł się magii Świetlanego Przeznaczenia. Nie! Nie będziemy mówić o kosmicznych marines z piekła, ani o innych trybikach wojny będziemy głownie prawić o jedyny prawilnym Destiny z numerkiem 2, temat roztrząsaliśmy głownie z Anią ale spokojnie do tematu będziemy wracać. Piotrek również nabija świetlane poziomy ku chwale naszego klanu i z pewnością będzie coś chciał dorzucić w temacie. Hubert wedle wstępnych deklaracji również zamierza wpaść w sidła Bungie, Dominik natomiast ponownie wpadł w sidła Twórców Recore i ponownie w furii prawie rzucał padem w TV. Gdzieś blisko końca odcinka (ale przed zachwycaniu się ponownie Recore) Hubert podziwiał z Anią oprawę Ratchet & Clank, a tuż po nagraniu zarzekał się że zaczyna „nową grę +” więc coś musi być na rzeczy! Na koniec dumaliśmy jak to będzie z Xbox One X i nawet Dominik w szale poczynił jakieś podejrzane deklaracje. Zapraszamy do słuchania i komentowania. Wracamy za dwa tygodnie!

Poruszone tematy:
Dział Giereczkowy (i tylko dział giereczkowy!)
→ Destiny 2
→ Ratchet & Clank
→ Recore DE

Dział quasi „publicystyczny”

→ Jak to będzie z Xbox One X

Miłego słuchania!

Pobierz Odcinek 59

  • Witam!
    Z tego co mi wiadomo to Wiedźmin był od zawsze pisany pod język angielski (dokumentacja i tego typu sprawy) z tego względu, że angielski to podstawowy język w gamedevie. Za to już lip-sync był tworzony jednocześnie dla wersji polskiej i wersji angielskiej.
    Przechodzenie gier jest fantastyczne. W sumie to nieodłączna część naszego growego życia. Oczywiście, są osoby, które grają tylko w multi lub gry bez końca aczkolwiek gracze w większości ogrywają pozycje czysto singlowe. Dla mnie to już jest taki mały rytuał, że przechodzę grę od początku do końca. Oczywiście nic na silę i nie będę się męczył jak coś mi się nie podoba. Osobiście od około 10 lat prowadzę spis wszystkich ukończonych gier i to jest taki mój growy ‚pamiętniczek’. Wszystko dokumentuję w Google Sheets przez co każdy może bez problemu wejść (o ile ma link) i zobaczyć jakie pozycje mam skończone, kiedy, na jakiej platformie, jak oceniłem, czy mam wszystkie osiągnięcia albo platynę, a nawet przeczytać krótki bądź dłuższy komentarz co mi się podobało lub nie podobało w każdej grze. Jestem trochę na tym punkcie rąbnięty ale to fajna sprawa jest. 😀
    Oczywiście gram również w multi aczkolwiek ostatnie multi w jakim spędziłem mnóstwo godzin to byl CSGO (1300) a wcześniej BC2 (600). Obecnie jak już grywam po sieci to dosyć rzadko aczkolwiek wiem, że Battlefront II będzie grany bo jedynka bardzo mi się podobała.
    Mam małe pytanie o Recore bo czytałem dużo opinii, że gra na początku bardzo dużo obiecuje i robi bardzo dobre wrażenie, ale im dalej tym gorzej, a końcówka to w ogóle żenada w postaci wracania się do wcześniejszych dungeonów i zbierania znajdziek aby odblokować finałową walkę z bossem. Prawda to? Nie przeszkadzał Ci taki mechanizm? Ja osobiście nie lubię być zmuszanym do robienia aktywności pobocznych (zwłaszcza gdy są słabe jak w np. w Shadow of Mordor) aby popchnąć fabułę dalej. To takie sztuczne wydłużanie gry bo twórcom zabrakło pomysłów albo bali się, że będzie zbyt krótko.
    Pozdrawiam!

    • Komentarz na tyle wyczerpujący że ciężko coś sensownego dodać. 🙂 Chciałbym odnieść się do przechodzenia i kończenia gier. Toż to zupełnie naturalne że jak się coś zaczyna wypada skończyć, mnie naprawdę ogromną satysfakcję sprawia ujrzenie napisów końcowych, poza tym kiedy bierzemy się za nowy tytuł czekają na nas nowe emocje. Wiele razy, zwłaszcza z Hubertem rozmawialiśmy że zawsze cieszymy się kiedy wyjdzie kolejny tytuł z zamkniętym światem który można przeżywać w rozsądnym czasie. Oczywiście teraz mamy często do czynienia z hegemonami pokroju Destiny czy WoW które pochłaniają ogromne połacie czasu, nie mówię że to źle ale wspaniale jest później usiąść do małej gry i przeżyć coś unikalnego w skończonym czasie.

      Odnośnie Recore, muszę się w pełni zgodzić mechanika którą narzucili nam twórcy (czyli konieczność odszukania dużej ilości znajdziek) aby dotrzeć do końca gry dała mi się ogromnie we znaki, zwłaszcza że ja naprawdę późno odkryłem że do poszczególnych poziomów przed bossem można było dostać się za pomocą szybkiej podróży. Przeżyłem tam naprawdę ciężki chwile i do dziś pamiętam wyśrubowany poziom trudności końcowych lokacji kiedy to momentami zalewała mnie literalnie krew. Ogólnie zbieractwo w obecnych grach, mnie bardzo męczy jednak w tym tytule sam gameplay (łącznie z elementami platformowymi) był dla mnie tak zajmujący że mam nadal wielką chęć wracać do Far Eden. Może dlatego że dla mnie Recore jest powrotem do gier który stały wyłącznie mechaniką i były zwyczajnie trudne. Teraz kiedy wróciłem po patchu na wszystko patrzę z innej spokojniejszej perspektywy, a nowe rozwiązania jak choćby informacja ile rdzeni do zebrania jest w danej lokacji naprawdę sprzyja „masterowaniu” i wyciskaniu z tytułu ostatnich soków. Na koniec naprawdę jestem ogromnie ciekaw czy objawi się kolejna odsłona i jakimi pomysłami uraczą nas twórcy a pewnie do tego czasu zrobię to swoje 1000G, może już na XOX 🙂

  • Jaro

    Cały czas zapominam, żeby podziękować Wam za podcast. Robicie świetną robotę i od pierwszego odcinka zrobiliście olbrzymi postęp. Szczerze to nie spodziewałem się, że wyjdzie z tego jeden z lepszych podcastów. Nie wiem jak zdążyliście już nagrać 59 odcinków. Cały czas traktuję Wasz podcast jako nowość 🙂 Chyba coś ze mną jest nie tak.

    Nie przejmujcie się tym, ze jest mało komentarzy. Pewnie wielu słuchaczy chciałoby coś napisać, ale o tym zawsze zapomina. Tak już jest z tymi podcastami – słucham często kilku różnych w ciągu dnia i zapominam, że warto podziękować za włożoną pracę. Także dzięki i trzymajcie się!

    • Ogromne dzięki za komentarz i słowo wsparcia :-), zależy nam aby materiały były jeszcze lepsze! Mogę powiedzieć że po tym roku bardzo się rozwinęliśmy jednocześnie uświadamiając sobie jak wiele jest jeszcze do zrobienia i poprawienia.

      Odnośnie komentowana mam bardzo podobnie, słucham np. w aucie w drodze do pracy a kontynuuje później, czasami następnego dnia i umyka że chciało się coś od siebie dorzucić zwłaszcza że w domu czyha Destiny czy inne Uncharted i walczy o każdą minutę naszej uwagi. Mam nadzieję że nami zostaniesz na dłużej! Do usłyszenia!